nie jest mi łatwo przekazywać Wam te wszystkie informacje, szczególnie te, które dotyczą wszelkich ograniczeń i niemożliwości uczestnictwa w nabożeństwach. Jest to trudna, wyjątkowa i niespotykanie smutna   sytuacja dla nas kapłanów, którzy będziemy celebrować Najważniejsze Misteria Naszego Pana przy pustych kościołach. Zapewne dla wielu z Was jest to czas bardzo przykry aby święta Wielkiej Nocy przeżyć bez udziału we Mszy Świętej, aby nie móc przyjąć Ciała Pańskiego do swego serca.

Ten ból rozdziera Wasze i nasze serca. Ale niech ten ból nas jednoczy i jeszcze bardziej scala w jedności naszej rodziny parafialnej. Niech pali nasze serca z tęsknoty za Ciałem Pańskim i wspólnym spotkaniem na Łamaniu Chleba w naszym Staroźrebskim Wieczerniku. Ufam Bogu, że już niedługo. Cały czas na modlitwie rozważam czego Bóg chce nas nauczyć, co chce nam przez te doświadczenia powiedzieć. Czego oczekuje ode mnie, jako kapłana, i czego od Was, czego od naszej Parafii.

Zapewne ta sytuacja, która dziesiątkuje ludzi, pochłania tyle istnień ludzkich, która pokazuje jak jesteśmy bezradni i niesamowystarczalni wobec Bożego dopustu, a na co dzień tak pewni siebie i niejednokrotnie mądrzejsi od samego Boga i Jego Ewangelii – to jest znak czasu dla nas i całego świata.

Kochani,

Święta Wielkiej Nocy to są święta nowego życia i oby takie były. I postarajmy się, żeby były symbolem życia a nie epidemii, która może nas zdziesiątkować jeśli będzie więcej kontaktów między ludźmi i przemieszczania się z miejsca na miejsce – jak apelował do nas wszystkich Minister Zdrowia.

Wiem, że to jest trudne do zaakceptowania, trudne do zrozumienia i jeszcze trudniejsze do przeżycia. Wszak święta to ciepło domowego ogniska, to radość bycia z najbliższymi, to serdeczność i miłość okazywana tym, których być może już długo nie widzieliśmy.

Ale miłość jest wymagająca, czasami żądająca ofiar. Dlatego proszę Was, nie stwarzajmy zagrożenia dla siebie i naszych bliskich. W największym stopniu ograniczmy odwiedziny rodzinne, odłóżmy je na bardziej spokojny i bezpieczny czas. Bądźmy wyrozumiali dla naszych bliskich, że w tym trudnym czasie pozostaną w domu dla naszego wspólnego dobra.

Niech w naszych sercach zagości roztropność i mądrość. Jeśli kochamy naszych najbliższych, szczególnie starszych i chorych, to zróbmy wszystko abyśmy w niedługiej przyszłości mieli do kogo wracać. Co daj nam wszystkim Panie Boże.

Polecamy Was Bogu w naszych modlitwach każdego dnia i Was prosimy o modlitwę.

ks. Krzysztof – Wasz Proboszcz
wraz z ks. Michałem