Jest czas pożegnań i czas powitań. Nie tak dawno żegnaliście ks. Bogdana Sabata, nota bene, mojego kursowego kolegę, któremu zapewne wiele zawdzięczacie, bo wiele dobrego zrobił wśród was. Mam nadzieję, że to dobro będziemy kontynuować.

Ks. Biskup powierzył mi posługę proboszcza w naszej parafii. Przychodzę do Was z parafii św. Antoniego w Łukomiu, gdzie przez ostatnich piętnaście lat byłem proboszczem . Teraz zaczynam powoli poznawać moją nową Rodzinę, którą Wy jesteście.

Moim największym pragnieniem jest – i o to się modlę – byśmy tworzyli wspólnotę żywego Kościoła – tak różnorodni w swoich życiowych powołaniach, zajęciach i misjach – ale zgromadzeni wokół Pana Jezusa.

Bardzo Was wszystkich proszę o modlitwę za mnie. Bym umiał naśladować Pana Jezusa – Dobrego Pasterza – w mojej służbie wobec Was. Jak mówiłem w kazaniu w moim sercu jest miejsce dla wszystkich, bez wyjątku.

Proszę też o wyrozumiałość i pomoc, bym mógł dobrze rozeznać sytuację naszej parafii i dobrze wejść w pełnienie moich nowych zadań. Te pierwsze miesiące, zapewne pierwsza kolęda, nasze spotkania w kancelarii, w szkole to będzie czas rozeznania.
Zapewne na początku będą pewne niedociągnięcia, bo nie znam wszystkich zwyczajów i tradycji tej wspólnoty, która została wypracowana przez wiele lat waszej współpracy z moimi zacnymi poprzednikami. To co dobre zapewne będziemy kontynuować. Zapewne pewne rzeczy będziemy sukcesywnie zmieniać i udoskonalać, szukać optymalnie idealnych, czy prawie idealnych rozwiązań, oby na lepsze. Ale to zależy zarówno ode mnie jak i od was.

Na razie dopytuję się jak to było do tej pory, staram się zachować w pewnych kwestiach status quo. Ale pomału zapewne będziemy pewne rzeczy zmieniać, bo każdy proboszcz ma swoją wizję parafii, swoje priorytety, swój styl duszpasterzowania i administrowania parafią. Nie wiem na dziś czy będzie lepiej czy gorzej. Wam zemną i mnie z wami niż było do tej pory. Jednego jestem pewien i to wiem, że będzie inaczej, bo nas w seminarium nie klonują a i każda wspólnota jest też inna. Musimy się zgrać.

Nie chce tu i teraz niczego obiecać, zakładać i deklarować, bo to nie kampania wyborcza, z której ze składanych obietnic w rzeczywistości pozostaje 10%. Byłoby to z mojej strony bardzo nie roztropne i nie mądre , bo jest to duuuuużo za wcześnie.

Jedno mogę wam powiedzieć, że po tych kilku dniach kiedy tu mieszkam już was kocham i pragnę kochać was bardziej. Chce być blisko was i wśród was. Chcę poznawać wasze radości i troski, wasze kłopoty i zmagania dnia codziennego, chcę być z wami, ale tez pragnę abyście byli ze mną. Zapewne potrzeba do tego czasu ale myślę , ze z dnia na dzień będzie lepiej.

Liczę na owocną współpracę z ks. Robertem , z panem Wiktorem i panem Markiem. Na plebani pozostaje pani Ania, która mam nadzieję, że mnie nie utuczy zbytnio, bo mimo 54 lat dbam o linię.

Liczę na owocną współpracę z władzami samorządowymi, z dyrekcją i radą pedagogiczną naszych szkół, z wszelkimi organizacjami działającymi w naszej gminie i parafii.

Bardzo i szczególnie liczę na wsparcie i współprace Rady Parafialnej i wszystkich ludzi dobrej woli. Liczę na bliski kontakt i współpracę z naszymi czempionami z Iv ligi, bo kocham piłkę.

Kochani, dziękuje wam za obecność, za wspólną modlitwę.

Dziękuję serdecznie Księdzu Dziekanowi, Prałatowi Kazimierzowi Dziadakowi za wprowadzenie mnie w tę parafię , kapłanom z dekanatu za obecność i modlitwę, przedstawicielom tej wspólnoty za słowa powitania, Pani Agnieszce z Sierpca za dekorację kwiatową kościoła, wszystkim za wszystko serdeczne Bóg zapłać.

Ks. Krzysztof Zakrzewski
Wasz Proboszcz